poniedziałek, 14 marca 2016

Rozdział 11

Jechaliśmy dobre pół godziny. Kiedy dotarliśmy na miejsce przywitał nas widok piętrowego domu. Wysiedliśmy z taksówki, wzięliśmy bagaże i ruszyliśmy w stronę domu. Weszliśmy do środka i od razu dało się słyszeć śmiechy jakichś osób.
- Na górze będzie twój pokój - powiedział mężczyzna, stojący obok mnie.
Odstawiłam na chwilę walizki, by zobaczyć skąd dochodzą te śmiechy. Weszłam do salonu, a na kanapie było dwóch chłopaków, którzy łaskotali jakąś dziewczynę. Chicho się zaśmiałam na ten widok i naglę wszystkie oczy skierowały się na mnie.
- Cześć - powiedziałam nieśmiało.
- Hej.
- Hej.
- Cześć.
- Jestem Alice - powiedziała dziewczyna, wstając z kanapy i podając mi rękę.
- Kim - powiedziałam, również podając jej rękę.
- Ja jestem Luke.
- A ja Matt.
- Chodź, oprowadzę cię - powiedziała Alice i pociągnęła mnie do kuchni.

***

- To może ja już się zacznę rozpakowywać - powiedziałam cicho.
- A gdzie są twoje walizki? - spytał Luke.
- Chodź, przyniesiemy je - powiedział szybko Matthew i po chwili chłopaki zniknęli za drzwiami. Szybko udałam się za nimi, żeby nie musieli sami nosić moich rzeczy. Gdy schodziłam po schodach, chłopaki byli już w połowie drogi.
- Poradziliśmy sobie - powiedział Luke, uśmiechając się do mnie. Weszliśmy na górę i poszliśmy do mojego nowego pokoju.
- Dzięki chłopaki - powiedziałam, przejmując od nich bagaże.
- Nie ma za co, a swoją drogą, nie masz więcej walizek? - spytał Luke.
- Nie, czemu pytasz?
- Myślałem, że dziewczyny biorą ze sobą więcej rzeczy - powiedział, uśmiechając się szeroko.
- Nie ja - również się uśmiechnęłam, odstawiając walizki na podłogę.
- Dobra, chodźcie, dajcie Kim odpocząć - powiedział Matt.
- To pa - powiedziała Alice.
- Pa - powiedział Luke.
- Pa - powiedział Matt.
- No, pa - odpowiedziałam i wszyscy wyszli, zamykając za sobą drzwi. Usiadłam na łóżku i tak siedziałam przez chwilę. Po tym czasie, zaczęłam się rozpakowywać. Zajęło mi to może pół godziny. Później zeszłam na dół do salonu i usiadłam na kanapie. Oparłam się i zamknęłam oczy, wsłuchują się w ciszę. Nie było mi to jednak dane na długo, bo po chwili weszli chłopaki i rzucili się na kanapę. Uchyliłam lekko powieki i zobaczyłam, że Matt ma w ręku pilota, a Luke trzyma dużą miskę popcornu. Sięgnęłam do miski i wzięłam trochę.
- Ej! - usłyszałam ze strony Luke'a.
- Co? - spojrzałam na chłopaka, jedząc popcorn.
- To moje - powiedział, udając oburzonego. Wzruszyłam ramionami i sięgnęłam po kolejną porcję. Niestety, Luke odsunął miskę na taką odległość, że nie mogłam dosięgnąć. W tym samym czasie, Matt szukał jakiegoś filmu w telewizji. Naglę zadzwonił telefon. Luke wstał z kanapy, odkładając miskę popcornu na stolik, po czym wyszedł. Korzystając z okazji, wzięłam naczynie i zaczęłam zajadać.
- O, znalazłem coś - powiedział Matt, po czym poprawił się na kanapie i zaczął oglądać. Poszłam w jego ślady. Po chwili zjawił się Luke. 
- Ej!
- Nie było cię - powiedziałam, patrząc na chłopaka niewinnym wzrokiem.
Luke tylko westchnął i usiadł na kanapie.
Naglę zjawiła się Alice.
- Co oglądacie? - spytała, siadając obok mnie.
- Jakiś film - odpowiedziałam. - Chcesz trochę? - spytałam, podsuwając dziewczynie miskę.
- Dzięki - powiedziała, biorąc trochę.
- Ej. A mi to nie dałaś - powiedział oburzony Luke.
- A powiedziałeś, że chcesz? - spytałam.
- Ale ją spytałaś.
- Bo Alice dopiero przyszła - odparłam. Do końca filmu było już cicho.

____________________________________________________________
Czytasz, to zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dla ciebie to tylko chwila, a dla mnie motywacja, do dalszego pisania.

Hejo. Już jestem. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ten rozdział. Ja osobiście jestem z niego zadowolona.


Do Wiktorii Niechoj

Dzięki. Wena wreszcie przyszła i skończyłam rozdział. Zobaczysz, co wydarzy się dalej. Prawdopodobnie będzie ciekawie (ja też tego nie wiem, oto uroki pisania na spontanie).

1 komentarz:

  1. Hej. Dawno tu nie wchodziłam. Co tam u Ciebie ?? Rozdział ekstra. Kto się czubi ten się lubi. Coś mi się wydaje, że między Lukiem, a Kim coś będzie. Czekam na next. Życzę weny. Chciałabym Cię zaprosić na mojego bloga. Wprawdzie o innej tematyce. Jest to fan fiction o Bars and Melody. Zapraszam. Toocomplicated-bamff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń